Śląsk – cebula „Polska” z Egiptu

To jest kolejny dowód na to, że trzeba mieć się na baczności robiąc zakupy na Śląsku. Czytam właśnie raport na temat tego jak kantują nas w sklepach. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podzielił się właśnie wynikami kontroli świeżych warzyw i owoców. Główne nieprawidłowości dotyczyły kraju pochodzenia poszczególnych produktów. I tak na przykład „Polski” ser w rzeczywistości pochodził z Holandii, „Polski” czosnek i „Polska”cebula z Egiptu. Do tej pory słyszałem głównie o tym, by nie kupować tego z Chin, o tym czosnku z Egiptu do tej pory nie słyszałem. Podobno w Egipcie tuz pod piramidami są plantacje czosnku. To może coś się komuś pomyliło i może to chodziło o plantację czosnku pod piramidą w Tychach? Póki co wiadomo że sklepy teraz czeka piramida … problemów! Z drugiej strony kapusta też jest Pekińska i nikt się nie czepia, że rośnie w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *